Rejestracja: 501 512 922
email: centrumneuro@gmail.com
Jesteś tutaj: Strona główna Artykuły - ADHD ZA Autyzm Chwila o martwieniu się i człowieczeństwie

Chwila o martwieniu się i człowieczeństwie

- Mamo nie chcę wichur, tornad i piorunów, które zabijają ludzi. Nie chcę wychodzić może być burza i zaleje nas znowu na parkingu, albo zabije nas piorun.

- Nikt nie chce, ale on są synu i będą…

Kiedy martwienie staje się niewłaściwe, kiedy tworzy się problem? Po czym mam poznać czy to co czytam w mailach oznacza, że na świecie jest źle?

Sieć i inne zasoby pełne są sensacji. Zapatrzeni w tą sensacje patrzymy w dane z coraz większym lękiem i zalewa nas coraz większa ilość przerażających wiadomości. Więc, żeby się uspokoić sięgamy po więcej i jest coraz straszniej i znowu straszniej i znowu, żeby się uspokoić przejrzymy ponownie, i ponownie i wpadamy w spiralę lęku.

Coś się wydarzy, czujemy smutek i większy lęk i znowu smutek…

Potem stary mechanizm - tragedia, trzeba znaleźć winnych. Wtedy obudzi się w nas złość i jakoś sobie poradzimy.

Ktoś umarł to na pewno przez kogoś. Zaczynamy, zamiast spojrzeć na rozwiązanie, na wnioski na przyszłość, na znalezienie nowych rozwiązań szukać winnych – próbujemy palić czarownice na stosach jak zawsze. To IMGW winne, to Ci, co zginęli, to Bóg, los, ratownicy. Czasem, za tragedię odpowiada czyjaś zła wola, jak w ataku terrorystycznym, a czasem to splot małych drobnych nieszczęśliwych zdarzeń.

W trudnych chwilach, dobrze jest spojrzeć rozsądnie - jakie czynniki możemy wyeliminować, jak działać, jak zaplanować – tu przydaje się rozwaga, doświadczenie i przemyślenie i wnioski z poprzednich trudnych zdarzeń. To dla tego ratownicy działają często w algorytmach, które pozwalają częściowo ograniczyć podpowiedzi wynikające z emocji i sposobów radzenia sobie z niemi i te sposoby są czasem trochę bezduszne, czasem trochę sztywne, ale pozwalają w trudnych warunkach ocalić jak najwięcej osób taki system nazywa się triage, pozwala szybko ustalić priorytety i zaplanować akcję – tu przydają się symulacje i próby. Tą wiedzę, że trzeba ćwiczyć trudne sytuacje i w ogóle sytuacje życiowe, posiadają młode większości gatunków w tym ludzie – bawią się i przetwarzają bardzo różnorodne sytuacje- od ataku kosmitów, roju pszczół po zabawę w dom. Symulator pozwala przetrwać potem w trudnej sytuacji i pozwala nam przećwiczyć potrzebne zachowania.

Trudne sytuacje rodzą pytania.

Jak pomóc tym, którzy odnieśli straty? Jak zbudować jeszcze lepsze mechanizmy pomocy? Jak towarzyszyć innym? Jak spróbować zachować równowagę między zgodą na podjęcie ryzyka (a takim ryzykiem są ekstremalne sporty, wycieczki w wysokie góry, loty balonem itp , a potrzebą bezpieczeństwa? Jak się odnaleźć w świecie, który próbujemy okiełznać, a on stale bywa nieprzewidywalny? Jak się ustrzec przed nieszczęściem? Jak ustrzec bliskich?

Czasem rodzą też inne myśli.

Mogłem inaczej, nie powinienem wtedy jechać tą drogą. Powinno się jakoś ogłaszać, że będzie lawina, burza. Ludzie nie powinni chodzić w góry. Mama powinna stale patrzeć na dziecko. Trzeba było lepiej kontrolować sytuację. Może wtedy mogłem coś zrobić powinienem coś zrobić inaczej niż zrobiłem, powinienem był, ktoś powinien…

Na nie przewidywalność świata jednostka ma niewiele sposobów, może unikać myślenia o tym, może zamartwiać się na zapas, lub rozwijać siłę. Tylko samorealizacja nie za bardzo sprawdza się w radzeniu sobie z zagrożeniami.

Od setek tysięcy lat ludzkość zna na to sposób, nie polega na doskonaleniu osiągnięć, na samorozwoju jednostek. Nazywa się on ludzka współpraca i solidarność.

Nie jest doskonała, nie wszędzie działa i pełno osób, które boją się, że inni ich zawiodą i wiele sytuacji w których jako ludzkość zawodzimy, ale na szczęście jest też wiele innych zdarzeń, kiedy to ludzie wspierają innych ludzi – nie myślimy o tym, ale każda zwykła codzienność człowieka w mieście i nie tylko opiera się na współdziałaniu wielu ludzi w tle.

Ta współpraca jest coraz bardziej wyraźna, konieczna.

Epidemią Eboli, zajmuje się wielu wolontariuszy i ochotników, ale też służb sanitarnych i naukowców – część z przekonania, że służba innym jest ważna, a część z własnego interesu, żeby problem rozwiązywać tam, gdzie powstał, zanim jak Czarna Śmierć zapuka do naszych domów.

To nadal za mało. Za mało pomocy i solidarności, ale jednak to też dużo. Wydarzenia ostatnich dni pokazują – system ratownictwa dramatycznie przeciążony i niesprawny – staje na wysokości zadania w sytuacji katastrofy i ludzie dla ludzi przeprowadzają sprawną, akcję i ratują ludzkie życie często narażając własne. Ratownicy tez umundurowani, też silni we współpracy podejmują skuteczne działania w zespole. Tak właśnie w zespole działa się w sytuacjach kryzysowych najskuteczniej.

Martwienie się, ruminacja – czyli powracające myśli na temat zdarzeń pełnią, zdaniem Susan Nolen-Hoeksema, bardzo istotną rolę w regulacji emocji, ale badaczka wskazuje też na dysfunkcyjność. Jeżeli zbyt często się go używa powoduje podtrzymanie uwagi na problemie i powoduje pogłębianie się i utrzymywanie negatywnego nastroju, podtrzymywanie negatywnych przekonań o świecie innych i swojej bezradności. Martwienie się (o przyszłości) i ruminowanie (o przeszłości) początkowo wydaje się rozsądne, a potem powoli odbiera nam zdolność radzenia sobie. Zamiast obniżać wzmaga napięcie. Problem nasila się i tracimy z oczu codzienne radości, narasta w nas osamotnienie, poczucie przeciążenia, a czasem złość, że inni widzą świat zupełnie inaczej, że są tak mało odpowiedzialni. Spirala zamyka nas w pułapce lęku i cierpienia – rozwijają się zaburzenia lękowe czyli np. zespół lęku uogólnionego (czasem nazywany nerwicą) czy depresja.

Możemy próbować rozwiązywać ten problem - współdziałać, uczyć się rozumienia innych i tolerowania lęku, możemy poszukać przyjaciół i możemy też korzystać z psychoterapii. Z pułapki martwienia trzeba koniecznie wyjść. Z pułapki złych informacji również. Nie chodzi o to żeby z niej nie korzystać, nie wyciągać wniosków, ale aby nie dać się w niej zamknąć. Psychoterapia, zwłaszcza terapia poznawczo- behawioralna, o udokumentowanej skuteczności to jedno z rozwiązań nad którymi warto się zastanowić jeżeli widzimy u siebie takie pułapki, a drugim rozwiązaniem może być również farmakoterapia prowadzona przez psychiatrę. Depresja i lęk to podstępni zabójcy.

Zdjęcia dzięki uprzejmości autorów z serwisu PiXABAY - eugeniu; pixel2013; geralt;

Jesteś tutaj: Strona główna Artykuły - ADHD ZA Autyzm Chwila o martwieniu się i człowieczeństwie